Suczka połknęła gwoździe ukryte w kiełbasie. Weterynarze uratowali jej życie
2025-03-05 10:51:23(ost. akt: 2025-03-05 13:01:14)
Spacer mógł zakończyć się tragicznie – suczka Ora połknęła zatrutą przynętę z gwoździami rozrzuconą na jednej z wrocławskich ulic. Na szczęście szybka reakcja właściciela oraz natychmiastowa interwencja lekarzy weterynarii pozwoliły uratować jej życie. To jednak nie koniec sprawy – właściciel czworonoga i organizacja prozwierzęca zapowiadają działania w celu odnalezienia sprawcy, który celowo rozrzucił śmiertelnie niebezpieczną pułapkę.
Weterynarze z Wrocławia stoczyli dramatyczną walkę o życie suczki, która przypadkowo połknęła kilkanaście gwoździ ukrytych w kawałkach kiełbasy. Do zdarzenia doszło 28 lutego 2025 roku na jednym z osiedli we wschodniej części miasta. Tylko szybka reakcja właściciela oraz natychmiastowa operacja pozwoliły uniknąć tragedii.
Wieczorny spacer, który miał być rutynową przechadzką, mógł zakończyć się śmiercią psa. W pewnym momencie suczka Ora, adoptowana przez swojego opiekuna kilka lat temu, znalazła na chodniku porozrzucane kawałki kiełbasy i błyskawicznie je połknęła. Właściciel, zauważywszy resztki, szybko zorientował się, że w mięsie ukryte były ostre, metalowe gwoździe.
Bez chwili wahania mężczyzna udał się do najbliższej kliniki weterynaryjnej przy ul. Bolesława Krzywoustego. Tamtejszy personel natychmiast przystąpił do ratowania psa, podejmując trudny, pięciogodzinny zabieg endoskopowy. Lekarze wyciągnęli aż 12 gwoździ, które mogły przebić ściany żołądka i doprowadzić do wewnętrznych obrażeń śmiertelnych.
Po zakończonej sukcesem operacji lekarze weterynarii nie kryją ulgi, ale i obaw. W mediach społecznościowych ostrzegają mieszkańców, by zachowali szczególną czujność podczas spacerów ze swoimi pupilami, zwłaszcza we wschodnich dzielnicach miasta.
— W takich przypadkach liczy się każda minuta. Szybka reakcja właściciela oraz natychmiastowa pomoc weterynaryjna uratowały Orę. Warto jednak pamiętać, że nie każdy pies ma tyle szczęścia. Apelujemy do opiekunów zwierząt, by zwracali uwagę na to, co ich czworonogi znajdują na chodnikach i trawnikach — napisali przedstawiciele Stowarzyszenia 4 ŁAPY Wrocławia.
Stowarzyszenie 4 ŁAPY Wrocławia zapowiedziało, że wspólnie z właścicielem psa złożą zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jak podkreślają, trucie zwierząt jest surowo karane i nie może pozostać bez konsekwencji.
Działacze uzyskali dostęp do nagrań z prywatnych kamer monitoringu znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia. Teraz analizują materiały, licząc na to, że uda się zidentyfikować osobę odpowiedzialną za rozrzucenie niebezpiecznej przynęty.
Źródło: Stowarzyszenie 4 ŁAPY Wrocławia

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez